Jawność obrad rady osiedla.

WSA w Olsztynie w wyroku z dnia 14.9.2017 r. (II SA/OL 529/17)  kontrolował proces realizacji prawa do informacji, w bardzo rzadko spotykanym zakresie. W sprawie bowiem chodzi o zakaz wstępu na posiedzene Rady Osiedla. A co jeszcze ciekawsze, w sprawie skargę do WSA złożył Rzecznik Praw Obywatelskich, który zaskarzył do WSA czynność Przewodniczącego RAdy Osiedla w postacji zakazu wstępu na posiedzenie rady osiedla.


WSA orzekł: ,,Nie było podstaw do ograniczenia prawa wstępu na posiedzenie Rady Osiedla z uwagi na przedmiot obrad w dniu 12 grudnia 2016 r. Tematem posiedzenia nie były zagadnienia, których udostępnienie podlega ochronie na zasadzie art. 5 ust. 1-2a u.d.i.p. Usprawiedliwienia dla odmowy wstępu na posiedzenie nie mogła stanowić także akcentowana przez organ okoliczność wzburzenia uczestnika, któremu przypisano w odpowiedzi na skargę zamiar zakłócenia obrad. Z wyjaśnień Przewodniczącej wynika, że powodem odmowy, jak to słusznie zauważył skarżący, było przeświadczenie organu o zamkniętym charakterze posiedzenia, z czym nie zgadzał się uczestnik, który ostatecznie opuścił miejsce obrad”.


Komentarz dr Piotr Sitniewski: Temat jest bardzo ciekawy gdyz w orzecznictwie to sporadyczne przypadki gdy sądy zajmują się kwestia jawności obrad organów jednostek pomocniczych jst. Przypomnę że mamy ich bardzo dużą różnorodnośc na poziomie gmin: osiedla, dzielnice, sołectwa i inne. Historia istnienia jednostek pomocniczych szczególnie na wsi jest bardzo długa, przykładowo takie jak wspólnoty sołtysie w Tatrach sięgają królewskich przywilejów, co powoduje, iż mają one świadomość o bardzo starej tradycji swego istnienia. 

Wklejam część swojego artykułu na ten temat: 

,,Jawność działania organów władzy publicznej reguluje, jako regulacja podstawowa, ustawa o dostępie do informacji publicznej. Wzmiankowana ustawa omawianą kwestie reguluje w art. 18 -20. Art. 20 stanowi, iż przepisy art. 18 i 19 stosuje się odpowiednio do pochodzących z powszechnych wyborów kolegialnych organów jednostek pomocniczych jednostek samorządu terytorialnego i ich kolegialnych organów pomocniczych. W takiej sytuacji, z całą pewnością regulacja ustawowa dotyczy rady osiedla. Organ, jakim jest rada osiedla, jest wybierany w wyborach powszechnych przez mieszkańców osiedla, a jego liczebność ustalana jest według reguł tożsamych dla rady gminy. Ta cecha umożliwia objęcie regulacją ustawową radę osiedla. Pozostałe organy nie spełniają stawianych im przez ustawodawcę wymogów. Wydaje się jednak, że nie spełniają owych wymogów tylko i wyłącznie z formalnego punktu widzenia. A to nie powinno oznaczać moim zdaniem, że niespełnienie wszystkich wskazanych w ustawie cech powoduje, że przebieg ich obrad miałby być w jakiś sposób utajniony. W przypadku sołectwa organem uchwałodawczym jest zebranie wiejskie, które z pewnością jest kolegialnym organem stanowiącym, wyposażonym w kompetencje do podejmowania wiążących decyzji, które później wykonuje sołtys jako organ wykonawczy. Skład zebrania wiejskiego nie pochodzi z wyborów powszechnych, jednak jest ono przejawem demokracji bezpośredniej” . 

,,Jawne i dostępne są obrady rady osiedla, zebrania wiejskiego i ogólnego zebrania mieszkańców osiedla, oraz moim zdaniem obrady zarządu osiedla wyłonionego przez ogólne zebranie mieszkańców osiedla (chodź w tym ostatnim przypadku, można mieć pewne wątpliwości czy aby na pewno taki był cel racjonalnego ustawodawcy). Organy te są zobowiązane zapewnić lokalowe i techniczne środki umożliwiające wykonywanie prawa dostępu do ich posiedzeń. Skoro obywatele mają prawo do dostępu do posiedzenia kolegialnych organów władzy publicznej pochodzących z powszechnych wyborów, to tym bardziej mogą mieć takie uprawnienia wobec organów pomocniczych”.

Temat zapewne powróci po wejściu w życie ustawy o jawności życia publicznego, a to już wkrótce. link

2 komentarze

  1. Inna samorządowa rada osiedla – Jaroty w Olsztynie też sama ogranicza jawność posiedzeń. W sprawozdaniu za 2017 rok dostępnym na stronie internetowej rady miasta bełkot, o prawie wstępu tylko dla mieszkańców tego osiedla! Wiosną 2018 na posiedzeniu takie ograniczenie zdecydowanie określiła przewodnicząca rady wobec obywatela z innego osiedla. Ona i hałaśliwi radni zdecydowanie zabraniali nagrywanie zebrania! To w obecności wielokrotnie tam bywałej policjantki i bez żadnej z jej strony korygującej reakcji wobec radnych ewidentnie łamiących prawo! Zainterweniowała za to wobec obywatela domagającego się wstępu i próbującego nagrywać posiedzenie.Taka strażniczka prawa. Cdn.

  2. Brawo dla RPO, który podjął działania po skardze mieszkańca Olsztyna. Niektóre rady nie czynią żadnych problemów. Ta z wyroku WSA nie była i nie jest jedyną radą osiedla cynicznie łamiącą konstytucyjne i ustawowe zasady jawności posiedzeń.Nie pomogło nawet spotkanie z przewodniczącą Rady Miasta z 21 szefami tych rad osiedli. Na osiedlu Pieczewo bez żadnej swej uchwały w 2017 r. odeszli od comiesięcznych posiedzeń! Nigdzie nie podawali przez ok. pół roku nowych, doraźnie zmyślanych terminów zebrań. Stale wtedy wisiała kartka o comiesięcznych terminach – pusta realizacyjnie. Mimo pisemnych wniosków ta „oszlabanowana” rada ani razu przez pół roku nie podała uprzedzająco terminu posiedzenia! Organy ścigania bezradne? Jedną z przyczyn może być fakt dublowania składu w znaczącej części z innej – spółdzielczej rady osiedla, z tą samą od wielu lat przewodniczącą obu rad! Na spółdzielczą rade niedopuszczalny jest wolny wstęp nawet dla członka spółdzielni!!! Mimo ustawowego obowiązku protokoły i uchwały spółdzielczego organu nie są umieszczane na stronie internetowej spółdzielni. Taka tam nagrodzona za sporą opłatą transparentność!

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *